HerStory
zamknij
Dodano do koszyka:
kupuj dalej
idź do koszyka

Pomiędzy starym a nowym…

W nocy maszerujemy godzinę przez miasto żeby dotrzeć na dworzec autobusowy. Mijamy od lat nieremontowane bloki mieszkalne i nieczynne zakłady przemysłowe. Co i tak wydaje się być bezcelowe, bo autobus, który ma jechać do Tibilisi tuż za Batumi grzęźnie w gigantycznym korku. Jest czarna gruzińska noc i wszystko wskazuje na to, że utknęłyśmy w tym miejscu na długo.
Patrząc w morze na plaży w Batumi wspominam ten wiersz.

Lubię się wygrzewać
w słońcu, które jest we mnie.
Wyciągam powoli
cztery łapy i ogon,
zamykam ślepia
i mruczę.

Jak dobrze mieć na własność
podręczne słońce.

(Anna Świrszczyńska, Podręczne słońce)

Batumi to takie pomieszanie z poplątaniem. Kiedyś kurort, dziś przepych i kicz z posowieckimi posmakiem. Bogata nadmorska promenada a kilka ulic dalej dziury w drodze i zaniedbane kamienice.

No i wszędzie bezdomne psy :(

W nocy maszerujemy godzinę przez miasto żeby dotrzeć na dworzec autobusowy. Mijamy od lat nieremontowane bloki mieszkalne i nieczynne zakłady przemysłowe. Co i tak wydaje się być bezcelowe, bo autobus, który ma jechać do Tibilisi tuż za Batumi grzęźnie w gigantycznym korku. Jest czarna gruzińska noc i wszystko wskazuje na to, że utknęłyśmy w tym miejscu na długo.

Zresztą nawet wtedy kiedy w końcu ruszamy to zamiast spać pochłania mnie i zdumiewa chaos, który panuje na drodze - przepisy drogowe nie mają tu żadnego zastosowanie.



Coś pomiędzy. Starym i nowym. (Jak ja lubię takie miejsca…).

Ps do Kutaisi dotarłyśmy wraz ze wschodem słońca. #dobrze #tu #być

fotki Katarzyna Majewska 
Maj 2026 r.
Katarzyna Szota-Eksner

Galeria