Mocy!

To jest film - rozmowa, której nigdy nie odbyłam ze swoją babcią. Babciu, tak bardzo żałuję, że kiedy odchodziłaś to byłam za młoda i za bardzo zajęta swoimi sprawami, żeby zapytać Cię o ważne rzeczy.
Wspomnienia płonącego ciała. Reż. Antonella Sudasassi Furniss.
Dorastając w czasach, gdy seksualność była tematem tabu, 68-letnia Ana, 69-letnia Patricia i 71-letnia Mayela rozwinęły swoje postrzeganie tego, co oznacza bycie kobietą, wyłącznie w oparciu o niewypowiedziane zasady i ukryte oczekiwania. Wreszcie, po latach milczenia, zdobyły się na odwagę i postanowiły otwarcie o tym opowiedzieć. (Z opisu dystrybutora)
To jest film - rozmowa, której nigdy nie odbyłam ze swoją babcią. Babciu, tak bardzo żałuję, że kiedy odchodziłaś to byłam za młoda i za bardzo zajęta swoimi sprawami, żeby zapytać Cię o ważne sprawy.
Kobiece ciało. Ciało, które się starzeje.
Przygotowuję się do rozmowy o menopauzie, której teraz doświadczam.
Doświadczam zmiany rysów twarzy, starszej skóry ale też pewnego rodzaju mocy.
Mocy!
Jaką kobietą mam być? Czy mam oprawiać, wstrzykiwać i ostrzykiwać, starać się i z całych sił napinać, żeby za wszelką cenę nie wyglądać na swoje lata?
Czy puścić? Niech się starzeje. Siwieje, marszczy i zapada?
Jestem w trochę takim pomieszaniu.
Kiedyś czytałam Wam na jodze, wezmę w przyszłym tygodniu do Kominkowa - ,,Babie lato" książka Marty Dzido. To jest książka o kobiecej dojrzałości.
,,Zaprawdę powiadam Wam, nie ma się czego bać, wkrótce po babim lecie nadejdzie kolejna pora. Pora wracać. Tam, skąd przybyłyśmy.”
W trakcie filmu czuję lekki dyskomfort. Jak to tak? Starzejące się ciała, fizyczna miłość osób starszych, przemijanie, ulotność.
Ten dyskomfort szybko przechodzi.
Nie ma czego się bać.
I dobrze jest o tym rozmawiać.
Dorastając w czasach, gdy seksualność była tematem tabu, 68-letnia Ana, 69-letnia Patricia i 71-letnia Mayela rozwinęły swoje postrzeganie tego, co oznacza bycie kobietą, wyłącznie w oparciu o niewypowiedziane zasady i ukryte oczekiwania. Wreszcie, po latach milczenia, zdobyły się na odwagę i postanowiły otwarcie o tym opowiedzieć. (Z opisu dystrybutora)
To jest film - rozmowa, której nigdy nie odbyłam ze swoją babcią. Babciu, tak bardzo żałuję, że kiedy odchodziłaś to byłam za młoda i za bardzo zajęta swoimi sprawami, żeby zapytać Cię o ważne sprawy.
Kobiece ciało. Ciało, które się starzeje.
Przygotowuję się do rozmowy o menopauzie, której teraz doświadczam.
Doświadczam zmiany rysów twarzy, starszej skóry ale też pewnego rodzaju mocy.
Mocy!
Jaką kobietą mam być? Czy mam oprawiać, wstrzykiwać i ostrzykiwać, starać się i z całych sił napinać, żeby za wszelką cenę nie wyglądać na swoje lata?
Czy puścić? Niech się starzeje. Siwieje, marszczy i zapada?
Jestem w trochę takim pomieszaniu.
Kiedyś czytałam Wam na jodze, wezmę w przyszłym tygodniu do Kominkowa - ,,Babie lato" książka Marty Dzido. To jest książka o kobiecej dojrzałości.
,,Zaprawdę powiadam Wam, nie ma się czego bać, wkrótce po babim lecie nadejdzie kolejna pora. Pora wracać. Tam, skąd przybyłyśmy.”
W trakcie filmu czuję lekki dyskomfort. Jak to tak? Starzejące się ciała, fizyczna miłość osób starszych, przemijanie, ulotność.
Ten dyskomfort szybko przechodzi.
Nie ma czego się bać.
I dobrze jest o tym rozmawiać.