Pytanie, które noszę w sobie...
,,Między lukrowanym przekazem o idealnym poranku a informacją ile ataków w nocy było na Kijów - gdzie mam znaleźć swoje bezpośrednie doświadczenie życia?''
Kilka dni temu przeczytałam gdzieś na fb te słowa Natalii de Barbaro:
,,Między lukrowanym przekazem o idealnym poranku a informacją ile ataków w nocy było na Kijów - gdzie mam znaleźć swoje bezpośrednie doświadczenie życia?”
Pytanie, które również noszę w sobie.
Jak znaleźć równowagę pomiędzy wyidealizowaną rzeczywistością i nawoływaniem - więcej, lepiej, wszystko możesz a
nie-odwracaniem oczu, świadomością tego co jest i widzeniem jak jest?
Nie wiem gdzie mam znaleźć ale nie ustaję w wysiłkach szukania. Na fotce Pies i Jego oczekiwanie na śniadanie.
,,Między lukrowanym przekazem o idealnym poranku a informacją ile ataków w nocy było na Kijów - gdzie mam znaleźć swoje bezpośrednie doświadczenie życia?”
Pytanie, które również noszę w sobie.
Jak znaleźć równowagę pomiędzy wyidealizowaną rzeczywistością i nawoływaniem - więcej, lepiej, wszystko możesz a
nie-odwracaniem oczu, świadomością tego co jest i widzeniem jak jest?
Nie wiem gdzie mam znaleźć ale nie ustaję w wysiłkach szukania. Na fotce Pies i Jego oczekiwanie na śniadanie.