Tęsknota, by zostawić ślad...
Tuż po zachodzie słońca las na chwilę ożywa. Żałuję, że nie potrafię nazwać tych wszystkich dźwięków - czy to ptak czy lis czy inne leśne stwory? A potem nagle wszystko cichnie. Noc.
Przez trzy dni mieszkamy w lesie, na polanie, pod Skałą. Noce są ciepłe, śpimy w samochodzie, księżyc wielki i pełny.
Tuż po zachodzie słońca las na chwilę ożywa. Żałuję, że nie potrafię nazwać tych wszystkich dźwięków - czy to ptak czy lis czy inne leśne stwory? A potem nagle wszystko cichnie. Noc.
Czytam Biel, notatki z Afryki, Marcina Kydryńskiego (książka wydana w 2016 roku).
,,Ale jest w postawie uważnego wędrowca, podróżnika z kamerą i notesem, dziś zwłaszcza, w epoce Facebooka, Instagrama, Twittera….falszywa nuta. Odwieczna pokusa zaistnienia. Pragnienie wielkości. Tęsknota, by zostawić ślad. Do dzisiaj, ilekroć ruszam w drogę, ważą się we mnie, chwieją, te dwie możliwości. Dwa style wędrówki. Dwie drogi do szczęścia. Bywa, że krzyżują się ze sobą. Bywa, że wzajemnie wykluczają.
I jeszcze: pragnienie utrwalania chwili jest kotwicą, która więzi szczęście.”
Tęsknota, by zostawić ślad.
Sprzeciwić się przemijaniu.
Ocalić od zapomnienia.
Tuż po zachodzie słońca las na chwilę ożywa. Żałuję, że nie potrafię nazwać tych wszystkich dźwięków - czy to ptak czy lis czy inne leśne stwory? A potem nagle wszystko cichnie. Noc.
Czytam Biel, notatki z Afryki, Marcina Kydryńskiego (książka wydana w 2016 roku).
,,Ale jest w postawie uważnego wędrowca, podróżnika z kamerą i notesem, dziś zwłaszcza, w epoce Facebooka, Instagrama, Twittera….falszywa nuta. Odwieczna pokusa zaistnienia. Pragnienie wielkości. Tęsknota, by zostawić ślad. Do dzisiaj, ilekroć ruszam w drogę, ważą się we mnie, chwieją, te dwie możliwości. Dwa style wędrówki. Dwie drogi do szczęścia. Bywa, że krzyżują się ze sobą. Bywa, że wzajemnie wykluczają.
I jeszcze: pragnienie utrwalania chwili jest kotwicą, która więzi szczęście.”
Tęsknota, by zostawić ślad.
Sprzeciwić się przemijaniu.
Ocalić od zapomnienia.