Spisuję kobiece opowieści

O życiu
Kino Kobiet z Pyskowic i film Żona...
Luty 2020 r.
Na koniec swojej opowieści dodała: Dziękuję, że jest pani naszą pyskowicką feministką. (Uśmiechnęłam się wewnętrznie).
O życiu
Tak. Myślę o lecie...
Styczeń 2020 r.
,, Kolor różowy czyli minus zielony.Nadchodzi zima i chłód staje się coraz bardziej dotkliwy. Wskaźniki zanieczyszczeń powietrza przesuwają się na skali koloru w stronę coraz bardziej toksycznego różu. Smętny pejzaż zielonego czarnego Śląska. Każdej zimy próbując sięgnąć wzrokiem jak najdalej w niebo mylimy stado czarnych wron z unoszącymi się płatkami czarnego śniegu-skrawkami palonych śmieci i sadzy.”…
O życiu
O podróżach nie tylko na Drugi Koniec Świata...
Styczeń 2020 r.
Przez kolejne lata wszystko się zmieniało. Coś wielkiego znikało za horyzontem. Rodziło się nowe. Jedno oswajałam a drugie żegnałam. Poznane światy zmniejszały się i stawały całkiem znajome.
O życiu
Tym razem o jodze...
Styczeń 2020 r.
Żaden nauczyciel nie wie, co czujesz, wiec w tych momentach bądź swoim własnym guru i rozwijaj swoją mądrość. Bernie Clark, Yin Joga
O życiu
Córki są do wielkich zadań...!
Grudzień 2019 r.
Osobiste konkursy piękności organizujemy sobie każdego dnia.
O życiu
Krótko o szczęściu...
Grudzień 2019 r.
Na końcu drogi stała malutka dziewczynka w długim nieprzemakalnym płaszczu i w czerwonych gumowcach. Taplała się w wielkiej kałuży. Wyglądała jak kolorowy ptak.
O życiu
To jak nadzieja w mroku...
Grudzień 2019 r.
Ale liczy się przecież moment zadzierzgnięcia. Drobne rzeczy nigdy się zupełnie nie rozpierzchają. To jak nadzieja w mroku.
O życiu
Czy jest pan szczęśliwy...?
Grudzień 2019 r.
Bo ludzie często projektują swoje lęki na innych. Doradzają nieproszeni. Kompulsywnie mówią o rzeczach, które ich przerażają. Albo rozpaczliwie szukają rozmówcy do tylko swoich tematów.
O życiu
Opowieść o przechodzeniu jesieni w zimę. I o Muminkach...
Grudzień 2019 r.
Spokojne przechodzenie jesieni w zimę wcale nie jest przykrym okresem. Zabezpiecza się wtedy różne rzeczy, gromadzi się i chowa jak największą ilość zapasów. Przyjemnie jest zebrać wszystko, co się ma, tuż przy sobie, możliwie najbliżej, zmagazynować swoje ciepło i myśli i skryć się w głębokiej dziurze, w samiutkim środku, tam gdzie bezpiecznie, gdzie można bronić tego, co ważne i cenne, i swoje własne. A potem niech sobie sztormy, ziąb i ciemności przychodzą, kiedy chcą. Niech tłuką o ściany, szukając po omacku wejścia, i tak go nie znajdą, bo wszystko jest zamknięte, a w środku siedzi ten, kto był przezorny, siedzi i śmieje się, zadowolony z ciepła i samotności.
O życiu
Sama stwarzam i zwijam swoje światy!
Listopad 2019 r.
Głosy wsparcia i zapewnienia o ufności w siły osoby, która rusza w nieznane, czy też wspólny śmiech nad zaliczonymi po drodze porażkami, zdarzają się rzadko. Stać na nie tylko ludzi, którzy rozprawili się ze swoimi lękami albo nigdy ich nie zaznali. Szczodrych, ciekawych świata, wewnętrznie spokojnych. Już to wiem. Przyswoiłam i zrozumiałam: to, co robię z moim życiem, nie musi się wszystkim podobać.
O życiu
O karpiach i o niezłomności...
Listopad 2019 r.
Nie można nie oddychać. Ani zbyt długo oddychać za płytko. W końcu jakaś siła każe Ci zrobić głęboki wdech. Odetchnąć pełną piersią.
O życiu
O Filifionce, która wierzyła w katastrofy...
Październik 2019 r.
W piątek niebo nad Gliwicami było dziwnie różowe. Chciałam zrobić zdjęcie, ale uprzedziła mnie nagła ciemność. Pomyślałam wtedy o tych wszystkim bardzo prywatnych katastrofach, które noszę w sobie.
123
Geek Factory